Jestem pewien, że widziałeś i słuchałeś już postów różnych pseudonaukowych blogerów na temat korzyści płynących z przerywanego postu. Wszyscy snują tyradę o jakiejś mitycznej (dla nich) autofagii, która zachodzi podczas postu i odmładza organizm. Co więcej, naukowcy i lekarze rozpowszechniają tę tyradę, twierdząc, że jest to bezpieczne i powinno się to robić… Jednak to absolutnie nieprawda.
Przyjrzyjmy się wspólnie, co dzieje się ze zdrowym ciałem podczas postu, a co z niezdrowym. Istnieją dwa główne rodzaje postu przerywanego: post co drugi dzień i post z ograniczeniem czasowym. W pierwszym typie ludzie naprzemiennie spożywają bardzo mało kalorii i jedzą cokolwiek chcą. W drugim typie mogą jeść cokolwiek chcą przez określony czas (od 4 do 10 godzin dziennie), a przez resztę czasu powstrzymują się od jedzenia. Weźmy na przykład zdrową osobę, która rozpoczyna post od któregokolwiek z tych typów. Dopóki ma nadwagę, proces ten będzie korzystny. Zwiększa się poziom hormonu wzrostu, który aktywuje enzymy, które z kolei zaczynają rozkładać adipocyty (komórki tłuszczowe) na kwasy tłuszczowe, które z kolei przedostają się do krwiobiegu, gdzie są wchłaniane przez inne komórki, tworząc ATP. Jest to adenozynotrifosforan. Jest to uniwersalne źródło energii dla wszystkich procesów biochemicznych. Coś w rodzaju paliwa dla komórek.
Dopóki występuje deficyt kaloryczny i tłuszcz, organizm spala go, aby uzyskać ATP, a komórki są zadowolone. Jednak problemy pojawiają się, gdy tłuszcz się wyczerpie: gdy ATP się wyczerpie, nasze komórki zaczynają zdawać sobie sprawę, że są „na wyczerpaniu”. AMPK im w tym pomaga . Jest to kinaza białkowa aktywowana przez AMP, komórkowa kinaza białkowa, która kontroluje równowagę energetyczną komórki. Jest aktywowana, gdy wzrasta poziom wewnątrzkomórkowego AMP. Jest to adenozynomonofosforan, produkt metabolizmu ATP. Mówiąc najogólniej, gdy poziom AMP jest wysoki, ten przełącznik molekularny (AMPK) rozpoznaje, że komórce kończy się „paliwo” i musi wydać polecenia: oszczędzać energię, zatrzymać podziały, uruchomić autofagię itp.
A tak przy okazji, dla tych, którzy nie wiedzą, czym jest autofagia , to kanibalizm. Owszem, jest to szkodliwe dla ludzi, ale komórki działają według innych praw. Jeśli komórki doświadczają poważnego niedoboru ATP, konsumują własne organelle i pozostałości pobliskich, martwych komórek. Czy to dobrze? Do pewnego stopnia tak; to coś w rodzaju doboru naturalnego w obozie koncentracyjnym. Dla tych, którzy nie rozumieją analogii, początkowo przeżywali tylko zdrowi ludzie. Chorzy umierali i byli usuwani z baraków, aby zapobiec infekcjom. Tak jest również w tym przypadku: rzekomo słabe komórki giną, podczas gdy silniejsze komórki „zjadają” ich pozostałości lub po prostu się ich pozbywają.
Oprócz autofagii i spalania tłuszczu, organizm zaczyna pozyskiwać energię (ATP) z glikogenu (magazynów glukozy w mięśniach), a następnie z białek mięśniowych. Oznacza to, że rozpoczyna rozkład mięśni na peptydy, wykorzystując różne enzymy, w celu uzyskania aminokwasów do glukoneogenezy . Jest to szlak metaboliczny, który prowadzi do powstania glukozy ze związków niewęglowodanowych. W rezultacie człowiek traci na wadze, czyli innymi słowy, pozbywa się części tkanki, głównie tłuszczu i mięśni.
Czy to dobre? Dla osoby otyłej może być korzystne (po części). Ale co się dzieje z osobą szczupłą? Nie ma tłuszczu, jest mało mięśni. I nie ma kalorii. Komórki muszą jakoś przetrwać. Minimalna ilość tłuszczu, która jest obecna, trafia do paleniska, potem minimalna ilość mięśni, a następnie chrząstki, skóra, więzadła ... Czy to dobre? Absolutnie nie. To w zasadzie zmiany zwyrodnieniowe w organizmie .
Co się dzieje, jeśli ktoś ma również niedobór hormonu wzrostu, o którym wspomniałem powyżej? To stwarza naprawdę tragiczną sytuację: pozostały tłuszcz nie może być skutecznie spalany, ponieważ bez hormonu wzrostu lipoliza zachodzi za pośrednictwem innych hormonów i jest mniej efektywna. Układ odpornościowy danej osoby cierpi, pojawiają się zmarszczki, spada aktywność tarczycy i gonad itd. W rezultacie łatwo zapada na infekcje, rozwija się nowotwór itd.
Jaki jest więc wniosek końcowy? Post jest odpowiedni tylko dla osób otyłych i zdrowych (zakładając, że są otyłe) . Tłuszcz zostanie utracony, ale jednocześnie osoba taka nie będzie otrzymywać niezbędnych witamin i minerałów z pożywienia, co nie jest korzystne w dłuższej perspektywie. Musimy zmienić nasze podejście; post nie jest jedynym sposobem na utratę tkanki tłuszczowej. Osoby z problemami zdrowotnymi, zwłaszcza te z problemami z wątrobą lub niedoborem hormonu wzrostu, absolutnie nie powinny pościć! Post tylko pogłębi niedobory energii i białka, co narazi organizm na podatność (przede wszystkim na infekcje).
Oto film przedstawiający autofagię zachodzącą w komórkach nowotworowych myszy. Widać, jak komórka pożera samą siebie od środka:
Dla zainteresowanych mechanizmami przeżycia i śmierci komórek polecam ten wykład: