Naukowcy stworzyli spersonalizowane cyfrowe kopie serca dla każdego z dziesięciu uczestników badania na podstawie obrazów 3D MRI. Korzystając z tych modeli, zbadali aktywność elektryczną serca, zidentyfikowali źródła częstoskurczu komorowego, optymalne miejsca ablacji oraz prawdopodobieństwo nawrotu arytmii po zabiegu. Takie podejście umożliwiło wcześniejsze przetestowanie różnych scenariuszy leczenia i wybór najskuteczniejszej opcji w przypadku zabiegu.
W rezultacie wszystkie procedury były szybsze i dokładniejsze niż metody tradycyjne. U żadnego pacjenta nie wystąpił nawrót arytmii po upływie ponad roku od ablacji. Dla porównania, długoterminowy wskaźnik powodzenia tradycyjnej ablacji wynosi zaledwie 60%.
Obecnie ośmiu pacjentów całkowicie odstawiło leki podtrzymujące, a dwóch zmniejszyło ich dawkę.
„Dzięki cyfrowemu bliźniakowi możemy testować różne scenariusze leczenia przed faktycznym rozpoczęciem leczenia pacjenta i proponować lekarzowi prowadzącemu najlepszą opcję, minimalizując w ten sposób uszkodzenie serca i zwiększając szanse na powodzenie” – powiedziała współautorka badania Natalia Trayanova.
Technologia ta udowodniła swoje bezpieczeństwo i skuteczność w pilotażowych badaniach klinicznych. Zespół planuje teraz rozszerzyć zastosowanie cyfrowych bliźniaków na inne choroby serca w ramach większych badań.
Tymczasem inni naukowcy badali czynniki ryzyka arytmii i odkryli, że kawa zmniejsza, a nie zwiększa ryzyko arytmii, jak wcześniej sądzono.