Czym w skrócie są retinoidy? Są to pochodne witaminy A, zwane retinolem. Retinol z kolei jest wytwarzany w naszym organizmie z karotenoidów, takich jak β-karoten, żółty barwnik występujący w marchwi i innych roślinach (chociaż retinol można znaleźć również w różnych produktach spożywczych, jest on po prostu niestabilny).
Zazwyczaj ta witamina i jej pochodne są niezbędne dla wielu procesów biochemicznych i absolutnie każdy musi ją codziennie przyjmować. Wynika to z faktu, że witamina ta odgrywa kluczową rolę w metabolizmie komórkowym – odporności, nabłonku itd. Działa poprzez swoje pochodne, z których jedną jest kwas retinowy.
Naukowcy z branży farmaceutycznej zauważyli kwas retinowy, rozpoczęli jego badania i zdali sobie sprawę z jego potencjalnych właściwości terapeutycznych w leczeniu różnych schorzeń (głównie chorób skóry). Zaczęli go modyfikować, aby wzmocnić lub poprawić te właściwości, i tak powstały różne leki – na przykład dobrze znana tretinoina i izotretynoina (Roaccutane, Aknekutan, czyli „lek na chłodny trądzik” ). Są one stosowane głównie w leczeniu trądziku (izotretynoina), ale także w leczeniu trądziku różowatego (adapalen, izotretynoina), łuszczycy (acytretyna), a nawet zmarszczek w kosmetykach (estry retinolu, retinal, tretinoina). Nawet słynny amerykański biohaker Brian Johnson stosuje tretinoinę w leczeniu zmarszczek .
Generalnie pewnie to wiesz. Ale czy wiesz, dlaczego kwas retinowy i syntetyczne retinoidy na jego bazie mają takie działanie? Tego nie powie Ci oficjalna medycyna i farmacja.
Faktem jest, że kwas retinowy jest klasycznym morfogenem – mówiąc prościej, to cząsteczka, która stymuluje wzrost tkanek. Odpowiada za formowanie się ciał embrionalnych (a dokładniej, niektórych ich części). To wyjaśnia ostrzeżenia w ulotce dotyczące szkodliwego wpływu retinoidów stosowanych ogólnoustrojowo na płód kobiet w ciąży (teratogenność). Powszechnie uważa się (lub być może pomija się), że nie ma takiego szkodliwego wpływu na osoby dorosłe, które nie są w ciąży, ale to nieprawda.
U dorosłych korzystne działanie tych leków zachodzi poprzez dokładnie ten sam mechanizm, z tym jednym zastrzeżeniem, że u dorosłych aktywowane są różne ochronne mechanizmy antymorfogenetyczne (antyonkogenne i inne). Mówiąc najogólniej, za każdym razem, gdy stosujesz retinoidy na skórę, twoje komórki otrzymują nadmiarowy sygnał do podziału. Ale tylko złośliwy guz może dzielić się w nieskończoność. Wymaga to zasobów w postaci energii i składników odżywczych. Widząc ten chaos, same komórki decydują się na „samozabicie” (apoptozę) poprzez te same mechanizmy ochronne (złuszczanie naskórka jest doskonałym przykładem tego procesu). Może również istnieć zniuansowany układ odpornościowy, który im w tym pomaga… Komórki obumierają, a na ich miejsce pojawiają się nowe.
Więc patrzysz w lustro i widzisz „efekt stymulujący produkcję kolagenu” – twoja skóra została „odnowiona”, i to po części prawda. Ale jak? Poprzez obumieranie komórek po nadmiernym podziale komórkowym.
Zewnętrznie nie jest to takie straszne, ponieważ zewnętrzne komórki naskórka i tak obumierają i są zastępowane nowymi, po prostu przyspieszasz te procesy (i zasadniczo swoje starzenie się w miejscu, w którym stosujesz ten środek), ale ogólnie jest to niezwykle szkodliwe.
Każdy, kto przyjmuje retinoidy ogólnoustrojowo, oszukuje organizm, sugerując mu rozwój raka w różnych miejscach i konieczność wywołania apoptozy. Na przykład, w przypadku apoptozy gruczołów łojowych obserwujemy zmniejszenie ich liczby i wydzielania sebum na skórze.
Stąd bierze się wpływ na trądzik. To właśnie stąd wynikają łuszczenie się skóry i ust, problemy z chrząstkami i depresja podczas stosowania retinoidów ogólnoustrojowych. U niektórych osób procesy te są prawie niezauważalne (to kwestia genów i zasobów organizmu), ale u innych nadmierna apoptoza po prostu postarza i uszkadza organizm, niczym chemioterapia!
Ktoś mógłby zapytać: „Jakie są twoje dowody?”. To oczywiste; mnóstwo badań można znaleźć, wyszukując w Google i/lub pytając „izotretynoina i apoptoza” na czacie poświęconym sztucznej inteligencji. Firmy farmaceutyczne jednak nie przedstawiają ich w ten sposób, a niewiele osób chce lub potrafi powiązać te badania z wpływem na organizm.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27671426