Glutation to naturalny przeciwutleniacz komórkowy, składający się z trzech aminokwasów (tripeptyd): glicyny, cysteiny i glutaminy.  Komórka stale go syntetyzuje z tych aminokwasów. Jest niezbędny do naprawy reszt cysteinowych w białkach. Białka występują w dużych ilościach i zawierają niewiele cysteiny, ale znajduje się ona w najbardziej funkcjonalnych obszarach białek (jest to aminokwas wysoce reaktywny). Utleniając się, białko traci aktywność i może przestać funkcjonować. Jest on stale utleniany w białkach, szczególnie u sportowców, w warunkach stresu, choroby, narażenia na toksyny itp.

Ktoś więc, gdzieś po drodze, zdecydował, że skoro glutation odgrywa tak ważną rolę, powinien być wykorzystywany w suplementach diety/lekach/kosmetykach. Wydawało się to dobrym pomysłem, ale potem zaczęły się różnego rodzaju manipulacje:

  • Na przykład glutation ma bardzo słabe działanie w kosmetykach i sprawdzi się tylko u niewielkiej liczby osób. Wynika to z hydrofobowej natury cząsteczki glutationu. Dlatego dopłata do takich kosmetyków jest opłacalna tylko w przypadku osób o wysokiej przepuszczalności przezskórnej (np. z trądzikiem i alergiami) lub jeśli producent stosuje technologie poprawiające przepuszczalność.

  • Jeśli chodzi o modny glutation liposomalny: tak, istnieją badania wykazujące wzrost jego stężenia we krwi po zażyciu tego glutationu. ALE, niestety, wielu producentów suplementów diety stosuje niewłaściwą technologię. W końcu najważniejszym etapem produkcji tego rodzaju glutationu jest tworzenie fosfolipidowych nanocząsteczek (jak nanopęcherzyki) zawierających sam glutation. Dlatego producent powinien podać te informacje – rozmiar cząsteczek, wydajność enkapsulacji itp. Czy producenci to robią? Nie sądzę, a przynajmniej nie wszyscy. Oznacza to, że ten rodzaj glutationu jest często po prostu słabą emulsją glutationu z lecytyną, a jego działanie jest słabe.

Nawet jeśli wyobrazimy sobie sytuację, w której wstrzykujemy lub podajemy glutation dożylnie, musimy zrozumieć, że działa on wewnątrz komórek. Duże ilości glutationu z krwią są wydalane przez nerki, a zasada „im więcej, tym lepiej” nie ma tu zastosowania. Jednak moim zdaniem ten sposób podawania glutationu jest najskuteczniejszy. Jest szczególnie polecany osobom z polimorfizmami, ponieważ istnieje wiele genów, których nieprawidłowe funkcjonowanie prowadzi do niedoboru glutationu (geny GSS, GST, GSR itp.).  Na przykład, wstrzykuję sobie insulinę strzykawkami z wymiennymi igłami w mięśnie ud około kilka razy w miesiącu (nie zalecam powtarzania).

Osoby bez polimorfizmów mogą przyjmować acetylocysteinę (NAC) i glicynę. Istnieje nawet suplement diety o nazwie GlyNAC. Należy jednak pamiętać, że osoby te mają wystarczającą ilość glutaminy w diecie. Oznacza to, że komórki naturalnie wytwarzają wymaganą ilość glutationu z tych aminokwasów. Co więcej, badania pokazują, że korzyści płynące ze stosowania GlyNAC mogą być większe niż korzyści z suplementacji glutationem (najprawdopodobniej dlatego, że polimorfizmy nie zostały uwzględnione). Należy również pamiętać, że do prawidłowego funkcjonowania układu glutationowego niezbędne są inne składniki odżywcze – witamina C, witamina B2, witamina E itp.

Od DrMoro

Originaltext
Diese Übersetzung bewerten
Mit deinem Feedback können wir Google Übersetzer weiter verbessern
Dieses Formular wird nicht unterstützt
Aus Sicherheitsgründen solltest du keine Informationen über diese Art von Formular senden, während du Google Translate verwendest.
OKZur Original-URL