Wielokrotnie poruszałem temat szczepień podczas pandemii COVID-19. Ale czas minął i ludzie znów dają się nabrać na szczepienie przeciwko innemu wirusowi – wirusowi brodawczaka ludzkiego.
PharmCartel powiedział ci, że ten wirus powoduje raka szyjki macicy i raka prącia. Czy to prawda? Możliwe. Czy szczepionka pomoże? Wątpliwe. Czy ryzyko zachorowania na ten nowotwór jest wysokie? Wątpliwe.
Mam mnóstwo argumentów i przedstawię je w innym, bardziej szczegółowym wpisie. Tutaj podam tylko kilka informacji, żeby, że tak powiem, zaostrzyć wasz apetyt.
- Zadaj sobie pytanie , dlaczego żaden lekarz nie bada odporności na HPV przed szczepieniem? Jedynym zaleceniem jest kupno szczepionki i wstrzyknięcie jej. Każdy, kto się temu sprzeciwia, jest heretykiem.
- Dlaczego nikt nie sprawdza stanu odporności przed szczepieniem (immunosupresyjnej, normalnej lub autoimmunizacyjnej)?
- Na jakiej podstawie (poza zapewnieniami producenta) ludzie decydowali, że otrzymali ochronę przed tym wirusem przez lata (zwłaszcza przy takim samym osłabieniu odporności)?
- Dlaczego uznali, że wirus HPV jest głównym i, co najważniejsze, jedynym czynnikiem powodującym raka?
- Dlaczego uznano, że rak szyjki macicy i rak prącia stanowią zagrożenie dla populacji (spójrz na statystyki dotyczące tego nowotworu w porównaniu z innymi)?
- Dlaczego żaden producent szczepionek przeciwwirusowych nie ocenia odpowiednio odporności komórkowej? To znaczy, dlaczego mierzą ochronę za pomocą przeciwciał, które tak naprawdę nie stanowią podstawowej obrony przed wirusami, a jedynie markery molekularne? Czy to prawda, czy rażące przeoczenie?
Ostatnio modne jest zadawanie pytań o wszystko w czacie GPT i innych sieciach neuronowych. Mogę mniej więcej domyślić się odpowiedzi na te pytania, ALE gorąco namawiam Cię, abyś sam pomyślał i przeanalizował odpowiedzi na te pytania.